14 stycznia 2013

Jeden z największych przekrętów historii nowożytnej - prawda o Al-Kaidzie


Grafika: Anna Tworek


Autor: Sobiesław Górski


Każdy, a na pewno wielu z nas na hasło "Al-Kaida"odpowie: Osama Bin Laden, terroryzm etc.
Żyjemy święcie przekonani, że ów organizacja walczy przeciwko wpływom Izraela, USA i Zachodu w krajach muzułmańskich. Czy my tak naprawdę wiemy, czym jest Al-Kaida?


Niewielu ludzi się nawet interesowało tym, że Al-Kaida została założona w celu zwalczania działań Związku Radzieckiego w Afganistanie. Dopiero z czasem przekształciła się w sunnickich ‘bojowników religijnych’ posługujących się terrorystycznymi środkami przemocy.

Jednak gdyby tak prześledzić dzieje historii z ostatnich dekad, dowiedzielibyśmy się, że tak naprawdę Al-Kaida założyło CIA i wspierała Arabia Saudyjska, Izrael i pakistańskie służby specjalne. Jej działania miały wówczas sprowokować Rosję Radziecką do ataku. We wcześniejszych latach kontrolowana była już przez wywiad Brytyjski, a podczas II WŚ przez samego Hitlera. Jednak aby pokazać długość macek tej zbrodniczej organizacji przytoczę kilka ważnych światowych konfliktów, w których brała ona udział.

Poważną mistyfikacją jest chociażby atak na Serbię. 24 marca 1999 roku NATO zaatakowało Serbię i bombardowało ją przez 78 dni. Agresję określono „akcją humanitarną”, a jej ofiary „skutkami ubocznymi”. NATO nie zważało na wszelkie prośby patriarchów o zaprzestanie bombardowań. Wielu ludzi straciło wtedy wszystko: dom, bliskich, znajomych, przyjaciół, majątki. Jednak mało kto wie, że do wszczęcia walki użyto Al-Kaidy pod przywództwem Bin Ladena, wymuszając na Serbii tak naprawdę siłową obronę, co było idealnym pretekstem do ataku NATO. W efekcie owe państwo zostało zmuszone do oddania 1/3 powierzchni kraju muzułmańskim rebeliantom.

Kolejną przekłamaną historią jest wydarzenie z 9.11 - przez wszystkich znany atak na wieże WTC, wokół którego jest wiele różnorakich teorii, spisków i wątpliwości. m.in. mówiących o rzekomym użyciu zamachu jako pretekstu do wszczęcia wojny. Pomysł wydawałoby się niepoważny i absurdalny. Z czasem jednak, na światło dzienne wyszły informacje, mówiące, że zamachowcy szkoleni byli w Amerykańskich Bazach Wojskowych, co potwierdził Departament Obrony. Fakt ten całkowicie zmienił obraz wydarzeń.

Jakiś czas później londyński „The Times” podał informację jakoby kilka tysięcy członków Al-Kaidy zostało schwytanych przez wojsko amerykańskie zaraz po ataku na Afganistan. Ogromna operacja przeprowadzona przez siły NATO przeciwko rządowi afgańskiemu i jego sile militarnej odbyła się miesiąc po ataku na WTC. Mimo to, żołnierze otrzymali rozkaz, by nie tylko wypuścić jeńców na wolność, ale nawet przetransportować ich z powrotem na teren Pakistanu.

Czy to ja źle myślę, czy Ameryka wypuściła na wolność kilkuset członków organizacji odpowiedzialnej za atak z 09.11?

Wygląda na to, że Al-Kaida jest wykorzystywana na całym świecie. W październiku 2010 roku, Fox News podało, że Anwar Al Awlaki – członek Al-Kaidy, następca Osamy, posiadający większą władzę w organizacji i poza nią od niego – również odbył szkolenie w USA w szkole militarnej. Co więcej doszło do niemal komicznej sytuacji – tenże sam przyszedł w biały dzień zaproszony i odwiedził Pentagon idąc do Sekretarza Obrony na obiad (będąc wciąż osobą numer jeden na liście poszukiwanych na całym świecie!). Człowiek ten jest odpowiedzialny za ataki terrorystyczne m.in.  na Fort Hood czy też Time Squair. Dziwne? Wszystkie te informacje są potwierdzone, pisały o tym gazety, prezentowały to media, są artykuły w Internecie na ten temat.


Jako kolejny dowód posłużyłbym się całą sprawą z Kaddafim, jednakże jest tego tak dużo i jest ona tak przekłamana, że potrzebowałbym na to całego artykułu. Zapewne każdy z Was słyszał o konflikcie w Libii, Tunezji i Egipcie. Muamar Al-Kaddafi sprawował władzę autorytarną w Libii od dokładnie 1977 roku. Obywatele, którym ten ustrój się nie podobał, zbuntowali się przeciwko reżimowi władcy i wywołali rebelię w lutym 2011 roku. Nastąpiła wojna domowa. Przeciwko Kaddafiemu wystąpili nawet ambasadorowie owego państwa. Bardzo ważnym, ale mało znanym faktem, jest że rebelianci byli wspierani przez Zachód pod względem militarnym i dochodowym. W ten sposób obalili Libię oraz Tunezję. Niedawno wyszły kolejne informacje, mówiące o działaniu SAS-u wewnątrz Libii przed wybuchem rebelii, co zostało potwierdzone. Przedstawicielem rebeliantów, był człowiek szkolony przez wiele lat przez CIA, który jednocześnie sam potwierdził, że współpracował z Al-Kaidą!

Z czasem pojawiały się kolejne informacje o Kaddafim mające nastawić wszystkich przeciwko niemu – że wyszedł na ulicę i zaczął strzelać do „biednych” protestujących, że uciekł do Wenezueli szukając pomocy co oczywiście okazało się nieprawdą. Muammar Al-Kaddafi był przywódcą niezależnym próbującym stworzyć silną Afrykę poza Nowym Porządkiem Świata, dlatego musiał być usunięty. Nie był dobrym władcą, ale w tym wypadku nie to zadecydowało o jego losach.

Jakiś czas temu doszło w Basrze do ataku na policję przez kilku żołnierzy SAS przebranych za Al-Kaidowców, mających na celu wywołać konflikt między sunitami a szyitami. Oczywiście zostali schwytani, a sprawę nagłośniono. 

Al-Kaidą jest CIA, MI6, wszelkie służby specjalne. Są stworzone jako pretekst do tworzenia nowego świata. Wszczynają wojny wolnościowe. Dlaczego? Dlatego, że jest systemem, który ma wywoływać konflikty cywilizacyjne, by odbierać wolność w ramach „bezpieczeństwa” i umożliwiać globalistom przejmować kolejne kraje. Są genialną bronią, która pozwala na wywoływanie kryzysów i problemów, na które przypadkiem niektórzy ludzie mają rozwiązania.

„To jest imperializm XXI wieku, a Al-Kaida jest jego głównym elementem.”

3 komentarze:

Super_SoldierPL pisze...

,,do wszczęcia walki użyto Al-Kaidy pod przywództwem Bin Ladena, wymuszając na Serbii tak naprawdę siłową obronę, co było idealnym pretekstem do ataku NATO" - Bardzo stronnicze i wyjęte z, że tak to nazwę, ,,kontekstu jugosłowiańskiego" sformułowanie. Przede wszystkim nie można rozważać ,,Allied Force" nie pamiętając o ,,Deliberate Force" - zbrodnie Serbów (a także Bośniaków, chociaż o tym rzadko się wspomina) z 1995 są faktem. Nikt nie kazał Serbom mordować Bośniackich i Albańskich cywilów, gwałcić ich kobiety etc. Gdyby pan X zamordował bestialsko 5 ludzi, czy 4 lata później gdybyś zobaczył jak biegnie z siekierą na jakąś osobę, uwierzyłbyś mu że tym razem działa w samoobronie? Czy w ogóle dałbyś mu kilka sekund na wyjaśnienia (w czasie których mógłby przecież dobiec i zabić tę osobę), czy od razu założyłbyś że ,,potwór morduje znowu" i zdjął domniemanego mordercę strzałem w głowę?
Podczas ,,Allied Force" na Serbach zemściło się wszystko czego ich żołnierze i bojówkarze Republiki Srpskiej dokonali wcześniej - Serbowie mieli tak złą opinię (bądź co bądź prawdziwą) że trudno się dziwić zastosowaniu na nich domniemania winności. Zresztą, nigdy nie dowiemy się co stałoby się gdyby serbska operacja w Kosowie doszła do skutku - czy nie skończyłoby się jak w Srebrenicy, z tą tylko różnicą że tym razem intencje byłyby lepsze a powód słuszny? Czy domniemane na samym początku ,,pierwsze masowe groby pomordowanych Albańczyków" nie pojawiłyby się później naprawdę?

Samą koncepcję operacji też w zasadzie można by uznać za mniej lub bardziej słuszną - podczas ,,Deliberate Force" przekonano się, że samo bombardowanie atakujących wojsk nie wystarczy do zapobieżenia działaniom wojennym (bo lekką piechotę ciężko wyeliminować z powietrza). Stąd wzięła się koncepcja zniszczenia wszelkich dróg dostaw broni (a przy okazji i zakładów zbrojeniowych w Serbii/Jugosławii) do zapalnego rejonu, aby powstrzymać nadchodzącą rzeź. NATO z premedytacją wybrało wariant który niósł ryzyko ofiar w serbskich cywilach (które to ryzyko wskutek wielu czynników - w tym niewłaściwego rozpoznania przy organizowaniu nalotów - np. nieumiejętność (niechęć?) sprawdzenia przez NATO w jakich godzinach po moście który ma być zbombardowany jedzie pociąg pasażerski pełen ludzi i w efekcie zniszczenie go w chwili gdy ów pociąg po nim przejeżdża) zaskutkowało licznymi ofiarami cywilnymi).

Nie mogę się także zgodzić z tezą, jakoby Al-Kaida była tym co wszczęło tę wojnę - to że Albańczycy współpracowali z różnymi organizacjami terrorystycznymi (tak jak i np. Czeczeńcy) nie znaczy że były one inicjatorami całej sytuacji. Pragnę tu zauważyć że w latach 60-tych kiedy JNA realizowała interwencję w Albanii, Albańczycy nie potrzebowali zewnętrznej pomocy żeby rzucić się na Jugosławię...

Super_SoldierPL pisze...

Skandaliczne jest to, że operacja trwała tak długo i nikt nie zadał sobie trudu zauważyć w jej trakcie że coś tu nie gra. Czy to iż obecnie przedstawia się Allied Force jako świecący pośród mroku świata przykład świetnej, słusznej i udanej operacji pokojowej, a kwestie takie jak ilość ofiar w cywilach po stronie Serbskiej, fakt że Serbowie mieli słuszne motywacje czy wreszcie pomijalny szczegół iż ,,pierwszych masowych grobów" najzwyczajniej nie było - są taktownie przemilczane i wyciszane. Allied Force powinno być pokazane i napiętnowane jako przykład jak operacji pokojowych nie prowadzić, połączony z wielkimi przeprosinami w stylu ,,przepraszamy, pomyliliśmy się, wybaczcie nam" i rekompensatami dla Republiki Serbii. Tak nie jest i nie będzie - choćby dlatego że NATO (i nie tylko ono) nie przywykło przyznawać się do błędów, czy z tego powodu iż nikt nie ma ochoty Serbom płacić żadnych rekompensat z powodu własnej pomyłki. Nie traktowałbym jej jednak jako oczywistego dowodu na wielki spisek globalistów i zachodu.

,,Bardzo ważnym, ale mało znanym faktem, jest że rebelianci byli wspierani przez Zachód pod względem militarnym i dochodowym" - pięknie to brzmi, zaprawdę, ale wyjasnij mi proszę - co to według ciebie jest fakt ,,mało znany"? Coś czego nie wie ogół społeczeństwa? Jeśli tak - w porządku, nie protestuję, niemniej w takim razie w naszym kraju faktem mało znanym jest zapewne zajęcie przez Wojsko Polskie Zaolzia czy bitwa pod Warną - w końcu mało kto spytany o te sprawy będzie o nich cokolwiek wiedział. W zasadzie statystyczny polak spytany o tematy inne niż ,,Natalia Siwiec - Smoleńsk - Doda - Katarzyna W. - Ibisz" etc. będzie cokolwiek (choćby nieprawdziwego - usłyszeć bzdury na jakiś temat to zawsze więcej niż nie słyszeć o nim w ogóle :)) nie będzie wiedział nic...
Pragnę bowiem zwrócić uwagę iż o wspieraniu rebeliantów przez SAS swego czasu pojawił się artykuł...na stronie głównej TVN24 - jednym z największych i wystarczająco nierzetelnych by docierać do większości społeczeństwa portali informacyjnych

Ogólnie rzecz biorąc - rzucasz różnymi odważnymi hasłami (większości nie neguję), piszesz że ,,pisały o tym różne media" ale nie raczysz podać na końcu artykułu paru linków czy choćby suchej informacji jakie to konkretnie media o tym mówiły etc. Ponadto do autentycznych (choć często przemilczanych) wydarzeń dodajesz swoje bardzooo odważne interpretacje (czemu nie), które jednak - takie przynajmniej odnoszę wrażenie - traktujesz jako prawdę objawioną i oczywistą. Wydaje mi się że bardziej niż dać czytelnikowi do myślenia, zmusić go do refleksji i zainteresować tym, co się na świecie dzieje (sztuka trudna, nie twierdzę że umiem to robić - myślę że wręcz przeciwnie) próbujesz go przekonać do wyznawanego przez ciebie stanowiska, dosyć słabo popartego (od którego prawdopodobnie po prostu odbije się jak piłka uznając wszystko powyżej opisane za spiskowe bzdury - chociaż przytoczonych wydarzeń nie należy za takie uznawać (ich interpretacja to oddzielna sprawa). Nie wiem czy taka była intencja tego tekstu, ale tak ja go odczytuję. Nie będę ukrywać iż niespecjalnie lubię taki styl pisania w tematach polityczno-historyczno-wojennych, do tego słabo udokumentowanych i pełnych białych plam (Wydawanie jednoznacznych osądów kto stał za czym w przypadku konfliktów na bałkanach jest bardzo odważne...) - chociaż jestem w stanie go zaakceptować np. w tematach bardziej klarownych bądź abstrakcyjnych.
Niemniej plus za ciebie za poruszenie choćby tematu zbrodni NATO na serbach - bardzo niepopularnego, naprawdę słabo znanego i z racji tego iż w ostatnich latach to głównie Serbowie mordowali, dla osoby niezaznajomionej ciężkiego do zaakceptowania. A także - nie ukrywajmy - ,,mało chodliwego" dzisiaj, prawie 13 lat później (w przeciwieństwie do 11.09 który ciągle trzyma się nieźle - i tutaj z kolei nie widzę sensu przytaczania wydarzenia i jednej z jego interpretacj choć większość ludzi ją słyszała - chociaż niekoniecznie się z nią zgadza) - nawet pomimo iż nie uznaję twojej interpretacji Allied Force.

Super_SoldierPL pisze...

P.S. Wspomniany artykuł:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/setki-komandosow-sa-juz-w-libii,165629.html

Prześlij komentarz