31 marca 2012

Bellum internecivum*


Autor: Paweł Szala

I. wojna światowa pochłonęła około 7.5 miliona ludzkich żyć, II. wojna światowa - 70 milionów, III. wojna światowa - co najmniej 35-40 milionów. Skąd wzięła się ta III. wś i miliony?


Nie tak dawno liczba ludzkości przekroczyła 7 miliardów, co głośnym echem odbiło się we wszystkich mediach. W radiu słuchaliśmy opinii naukowców na temat przeludnienia na Ziemi, w telewizji oglądaliśmy obrazki afrykańskich wsi, w internecie i prasie czytaliśmy o katastrofalnych skutkach ciągłego zwiększania się  populacji. Co ciekawe pierwszy milion naszego gatunku przekroczony został dopiero około roku 1825, co w skali przeszło 40 000 lat istnienia jest dobrym obrazem postępu hospitalizacji i wiedzy, jaki dokonał się na przełomie ostatnich stuleci, gdyż dzisiaj przed dziewięcioma zerami stoi już nie jedynka, lecz 7. Paradoksalnie na obszarze Europy przyrost naturalny od dłuższego czasu maleje, pojawiają się problemy z utrzymaniem wśród społeczeństw starych. Przyczyn takiego zjawiska jest wiele: wygoda i egoizm społeczny, trudna sytuacja ekonomiczna gospodarstwa domowego, częste rozwody, propagowanie rozwiązłego trybu życia, eutanazja, pomijana aborcja. Do Europy napływa coraz więcej osób z Afryki i Azji, a skutki tej ekspansji można zauważyć nie wychodząc z domu, a chociażby oglądając zdjęcia sportowców reprezentujących poszczególne kraje, z Francją na czele. Nie tak dawno jeszcze głośno zrobiło się o prawicowym ekstremiście i nacjonaliście, któremu obecny stan rzeczy (delikatnie rzecz ujmując) nie przypadł do gustu i nie mogąc zdziałać nic poprzez działalność agitacyjną wyraził swe ksenofobiczne poglądy w sposób inny, bardziej zauważalny. Usłyszał o nim cały świat. Jego nazwisko to Breivik.

Morderca z wyspy Utoya nadal nie otrzymał wyroku za zamordowanie 77 osób, psychologowie dopatrują się w jego umyśle uszczerbku w kwestii poczytalności i niewykluczone, iż ów nihilista spędzi czas nie w celi więziennej, lecz w szpitalu dla umysłowo chorych. Mam wrażenie patrząc na opis norweskich więzień, iż nawet pozbawienie go wolności na te 20 lat (maksymalny wymiar kary na terenie tegoż kraju) nie byłoby karą wybitną, gdyż więzienia te dysponują niecodzienną ilością luksusów, na które wielu Polaków nie może sobie pozwolić, a mianowicie: telewizja, internet, prasa, osobne, wygodne cele, miejsca do spaceru. Co ciekawe do seryjnego mordercy w okresie obecnego oczekiwania na opinię specjalistów przychodzić zaczęły dziesiątki listów miłosnych od kobiet z całego globu. Zapewniały mu one pisemnie miłość do grobowej deski, mówiły o tęsknocie i wrażeniu, jakie na nich wywarł. Masowy mord zadziałał jak afrodyzjak?