10 listopada 2011

Mamooo, jestem wart śmierci mych sióstr i braci?


Marek "ermak" Jasiura
Dzisiaj wracam do podstaw, elementarza spraw, które każdy powinien mieć w głowie uporządkowane i co nieco wiedzieć na ich temat. Do tej pory w serii tej poruszyłem tematy aborcji, eutanazji, homoseksualizmu i istoty Kościoła w średniowieczu. Przyszedł i czas na zapłodnienie in-vitro. Temat tym ważniejszy, że nasz ukochany wybawca Donald Tusk swego czasu obiecał (jak wiele innych rzeczy) dofinansowanie tej metody. Jest to jedna z tych obietnic, z których niespełnienia winniśmy się cieszyć. W końcu otrzymujemy upragnione chleb i igrzyska! Wyborcy PO i RPP jednak coraz częściej upominają się o realizację tego przyrzeczenia, dlatego teraz, w dość, wydaje mi się, jasny i przekonywujący sposób postaram się zripostować ich jedyny, błahy argument.