21 października 2011

Przed siebie, w siną dal!


Tak oto wybory parlamentarne 2011 dobiegły końca. W wieniec laurowy (gdyby mogli) przyodzialiby się członkowie Platformy Obywatelskiej - to ich wybrał naród. Jako ucznia interesuje mnie ich plan działań, dotyczący edukacji. Czego możemy się po nich spodziewać?


Jak powszechnie wiadomo - wraz ze wzrostem ilości, spada znaczenie jednostki. Im mniej osób, tym większa interakcja i większa odpowiedzialność. Teoria ta pasuje również do szkolnych warunków, wśród mniejszych grup panuje większa dyscyplina i rosną wymagania, a podczas lekcji jest cisza i spokój. Nauczyciele mogą się skupić na swojej pracy. Również i wyniki z testów gimnazjalnych wskazują na to, iż mniejsze klasy to lepsze wyniki. Więc na słowa pana Donalda Tuska o zmniejszeniu liczby szkół w Polsce, a co za tym idzie - zwiększeniu ilości osób w klasie, dosłownie mnie zamurowało.

Idąc do liceum doświadczyłem niesamowitego przeskoku w kwestii poziomu kultury mych rówieśników. Jak to jest, że uczeń trzeciej klasy ma problemy z zachowaniem, a po przyjściu do szkoły średniej zachowuje się co najmniej przyzwoicie? Pierwszą kwestią jest rzecz jasna proces dojrzewania, ale pragnę również zwrócić uwagę na inny czynnik, jakim jest dawany przykład. Gdy zmieniamy szkołę z gimnazjalnej na ponadgimnazjalną, to spotykam ludzi starszych, z innymi niż nasze problemami, ludzi zazwyczaj ukształtowanych fizycznie i - przede wszystkim - psychicznie. Dawniej klas podstawowych było 8, licealnych 4. Okres "buntu" kończył się stosunkowo wcześniej, a wcześniej zaczynało się życie dojrzałe. PIS miał w swoich wyborczych obietnicach likwidację gimnazjów, acz wygrało PO, któremu ten nie przypadł do gustu.

Drogi rodzicu! Kupiłeś swojemu dziecku używane podręczniki, by zmniejszyć wydatki? Co? Nie udało się? Ach no tak! Przecież co roku zmienia się podstawę programową, co wiąże się z nowymi książkami. Od kilku dobrych lat dla większości społeczeństwa wydatek niemały, bo ani nie można kupić używanych, ani odsprzedać starych podręczników. Niech żyje minister edukacji!

Trzecio-gimnazjalisto! Jak tam twoje próbne testy? Klapa? Nie martw się, prawie każdy uzyskał słabe wyniki. Dla niewtajemniczonych: od tego roku testy gimnazjalne ulegają drastycznej zmianie. Koniec z "bezsensownym" podziałem na test humanistyczny (j.polski,historia,plastyka), przyrodniczy (matematyka,biologia,fizyka,chemia) i językowy (j.angielski lub j.niemiecki) - teraz każdy (!) z przedmiotów trzeba napisać osobno! W dodatku obowiązkowe są dwa języki obce. Czasu łącznie jest mniej, choć zadań więcej (względem zeszłorocznych testów). Próbne testy poszły fatalnie. Niech żyją zmiany?

Na koniec. Dzięki genialnej polityce Platformy człowiek bogaty się bogaci, a biedny biednieje. A ponieważ mądrość jest największym skarbem, to i tu politycy postanowili co nieco zyskać. Jak już wcześniej wspomniałem mniejsze klasy = lepsze warunki do nauki. Ale co mają zrobić rodzice dziecka, gdy ten w swojej szkole, dwie ulice od domu ma liczną grupę uczniów? Oczywiście, wysyłamy go do prestiżowej prywatnej szkoły. Jednak na to mogą sobie pozwolić tylko rodziny bogate... Marzy mi się szkoła, gdzie to państwo płaci za podręczniki, uczniom z poza miasta zapewnia darmowy dojazd, a w szkołach uczą nie tylko wiedzy książkowej a także tej życiowej.

Panie Donaldzie Tusku! Jeśli faktycznie zależy panu na edukacji naszej zdolnej młodzieży to bardzo proszę o zmianę ministra edukacji, skończenie eksperymentów z programem szkolnym i egzaminami. Dzieci i młodzież zdecydowanie nie są dobrym materiałem na prowadzenie badań i doświadczeń. Niech pan i pańska partia pokaże, że poza zdobyciem władzy, zależy wam na NAS.

Maciej "Doxtradus" Pawłowski

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Po 3 klasie podstawówki są już jakieś testy, później po 6 klasie. Teraz po gimnazjum będzie nie-taka-mała matura. Później zależnie kto co wybrał ma albo nie ma matury.

Jak dla mnie jest to obniżanie poziomu, bo zamiast wyjść z liceum z obszerną wiedzą ogólną mam wrażenie, że to wszystko czego się nauczyłem było potrzebne tylko do matury lub krzyżówek.

IMO stary system edukacji był lepszy. Magister to był coś a dzisiaj przy odpowiednim nakładzie finansowym i wolnego czasu każdy może się pochwalić tym tytułem. Bo głupim społeństwem się łatwiej rządzi.

ermakowy pisze...

"Niech pan i pańska partia pokaże, że poza zdobyciem władzy, zależy wam na NAS." - oni już pokazali, że zależy im tylko na władzy, ale polaczkowie są chyba z tego zadowoleni.

Dobry tekst! Taki wbijający Platformersom kołek w serce :D

Niby nie ma się z czego cieszyć, bo jest źle... ale ich upadek jest bliski!

Super_SoldierPL pisze...

,,Niby nie ma się z czego cieszyć, bo jest źle... ale ich upadek jest bliski!"

Zazdroszczę optymizmu...Zarówno w kwestii jego bliskości, jak i entuzjazmu wobec tego, kto ,,platformersów" zastąpi...

Prześlij komentarz