11 października 2011

Kobieto - znaj swoje miejsce! cz.2

Kto lub co sprawia, że droga do samolotów naddźwiękowych w Wojsku Polskim jest dla kobiet zamknięta? Przyczyna tego stanu rzeczy zawiera się w jednym słowie - seksizm. Jest to zjawisko głęboko w Polskich Siłach Powietrznych zakorzenione, obecne od lat i nic nie wskazuje na to, by miało ono w najbliższym czasie zniknąć. Wiele razy słyszałem przy różnych dyskusjach o kobietach w lotnictwie wojskowym historię nieszczęsnej podchorąży (w trakcie szkolenia na 3 roku w Dęblinie), która lądując Orlikiem przyrżnęła o glebę tak mocno, że golenie podwozia przebiły się przez skrzydła. Owa pojedyncza historia jest już mitycznym argumentem w dyskusji na temat wyższości mężczyzn w lataniu – co ciekawe, nie pamiętam by jakiś facet w tejże dyskusji wspomniał o 2 męskich pilotach myśliwców, francuskim i brytyjskim, w pełni już wyszkolonych i na służbie w docelowej jednostce, którzy…zapomnieli wysunąć podwozie przed lądowaniem (Nie w Orliku, tylko myśliwcach wartych po kilkadziesiąt mln USD). Nie, z całą pewnością te dwie historie nie świadczą o głupocie mężczyzn za sterami – ot, mieli ciężki dzień, dekoncentracja, wiadomo. A kobiety? No przecież wiadomo że jak baba coś sknoci w samolocie, to ewidentnie dowód na antytalent jej płci do latania, a nie jakieś tam rozkojarzenie!


Wielokrotnie w dyskusji o wyższości mężczyzn za sterami maszyn wojskowych miałem możliwość usłyszeć najprzeróżniejsze argumenty opierające się (zdaniem osób które ich używały) o naukę, logikę etc. Takie pseudonaukowe argumenty zawsze mnie irytowały. Dlatego też wyjątkowo spodobało mi się stanowisko kolegi, który powiedział mi wprost, że jest przeciwny kobietom na myśliwcach, i ogólnie w mundurach…bo tak. Nie podawał żadnych pseudonaukowych argumentów, po prostu stwierdził, że jego zdaniem miejsce kobiety nie jest w wojsku i mundurze. Takie jest jego przekonanie. I wolę jego argumentację – albo raczej jej brak – niż ględzenie i wyssane z powietrza pseudonaukowe argumenty.

Dobrze więc, skoro już ustaliliśmy, że jedyne co blokuje drogę naszej dziewczynie do miejsca w fotelu Su-22/MiG-29/F-16, to seksistowskie przekonania w SP, zadajmy sobie wreszcie pytanie – jakim cudem w Polsce, kraju członkowskim NATO i UE, w XXI wieku taka sytuacja ma miejsce?

Nie szokuje mnie jej występowanie za rządów SLD . Podobnie jak nie dziwię się, że PiS – partia, w przypadku której słowa ,,tolerancja, równość, równouprawnienie, feminizm” są jednymi z ostatnich jakie przychodzą na myśl - wystarczy wspomnieć pełne nienawiści słowa jakie nie raz padały z ust członków tego ugrupowania pod adresem homoseksualistów, feministek etc. – stanu rzeczy nie zmienił.

Mogłoby się jednak wydawać, że odkąd w naszym pięknym kraju rządy przejęła partia ongiś nazywająca siebie liberalną (teraz konserwatywno-liberalną), do której należały osoby takie jak Janusz Palikot, sytuacja kobiet w wojsku powinna ulec zmianie. Tak też się stało – na pozór. Za rządów ministra Bogdana Klicha pojawiły się nowe zalecenia i rozporządzenia MON, dotyczące takich kwestii jak urlopy macierzyńskie dla kobiet-żołnierzy, walka ze stereotypami w Siłach Zbrojnych etc. Po posiedzeniu sejmowej komisji obrony z 2008 roku, w dokumencie, z którego możemy przeczytać: ,,Przepisy dotyczące odbywania zawodowej służby wojskowej przewidują takie same możliwości powoływania, zajmowania stanowisk, wynagrodzenia i awansu dla kobiet i dla mężczyzn. Nie wprowadzono, jak dotąd, ograniczeń dotyczących stanowisk zastrzeżonych jedynie dla mężczyzn’’ wydawać by się mogło że już nic nie stoi naszej dzielnej dziewczynie na drodze do kabiny F-16/MiG-29/Su-22. Pomimo tego wrażenia, od wspomnianego posiedzenia minęły 3 lata – a jak kobiety na myśliwcach nie służyły, tak dalej nie służą, chociaż jeszcze w 2009 roku podczas Małopolskiego Pikniku Lotniczego kolega rozmawiał z kolejną dziewczyną z Dęblina, przechodzącą szkolenie praktyczne na Iskrach, pełną nadziei że wreszcie się zmieniło i za kilka miesięcy trafi na F-16. Było to ponad 2 lata temu, ja zaś aż do teraz nie słyszałem by jakaś kobieta rozpoczęła służbę na Jastrzębiach lub innych naddźwiękowcach – pozostaje mi tylko żywić nadzieję, że owa miła jasnowłosa dziewczyna należała do tych ,,szczęśliwych” i trafiła na CASA-y, a nie 40-letnie An-2…


Ponownie bowiem za dekretami, obietnicami i rozporządzeniami ministra Klicha - podobnie jak sporej części rządu PO - nie stoją realne działania i czyny. Ot, fasada, piękny front, za którym nie kryje się nic.


Oczywiście nie jest tak, że kobiety w wojsku są otoczone przez armadę przełożonych o seksistowskich poglądach i nie mają do kogo się zwrócić o pomoc – istnieje tzw. Rada ds. Kobiet w Siłach Zbrojnych RP, istnieje pełnomocnik ministra obrony narodowej ds. służby kobiet które to organy mają stać na straży równouprawnienia w armii. Ciężko jednak oczekiwać z tej strony pomocy w opisywanej przeze mnie sprawie, gdyż w przeprowadzonym w 2010 roku wywiadzie z ,,gazetą prawną”, kmdr Bożena Szubińska, pełnomocnik MON ds. służby kobiet, stwierdza ,,Wojsko nie rezerwuje stanowisk wyłącznie dla mężczyzn. Kobiety mogą pełnić służbę na wszystkich stanowiskach. Możemy je spotkać m.in. w samolotach, czołgach, czy rosomakach.”. W samolotach i owszem. Ale nie naddźwiękowych. Pozostaje dla mnie zagadką, dlaczego pani komandor o tym nie wie. Skoro jednak nie wie, to nie należy oczekiwać, że coś w tej sprawie zdziała.

Nie jest oczywiście prawdziwe stwierdzenie, że w Polsce kobiety na F-16 nie latają. Latała nim okazyjnie (za specjalną zgodą Dowódcy Sił Powietrznych) była mistrzyni bokserska Agnieszka Rylik (w USA często wozi się różne znane osobistości myśliwcami więc w Polsce też postanowiono spróbować). Po jej locie rzecznik bazy w Krzesinach stwierdził że ,,Tym lotem Rylik udowodniła, że kobiety także mogą latać z prędkością 2000 km/h, wykonać samolotem bojowym "zwrot", "beczkę", czy wytrzymać przeciążenia dochodzące do 9G”. Szkoda że takie stwierdzenia nie przekładają się na realne decyzje odnośnie przydzielania i szkolenia kobiet w SP…

C.D.N.

Super_SoldierPL

1 komentarze:

ermak aka ermak pisze...

Miałem już tutaj powiedzieć jak to widzę, ale poczekam aż pojawią się wszystkie części, bo może chcesz nas pod koniec zaskoczyć :D

Prześlij komentarz